Dzisiaj jest: 5 Grudnia 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Krystyna, Sabina, Norbert
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 37.

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 38.

Gombrowicz opętany. Trwa festiwal literacki

sobota, 03 wrzesień 2016 14:51
Dział: Wiadomości
Autor 

O opętaniach Witolda Gombrowicza, o tym co go fascynowało, czego nie lubił, jaki był w życiu codziennym rozmawiał z wdową po pisarzu Piotr Sadzik pierwszego dnia festiwalu literackiego „Opętani literaturą”.

 

Erotyka. To dla znawców twórczości Witolda Gombrowicza dość oczywiste jego opętanie. Pisarz miał ich znacznie więcej. Znawca twórczości Gombrowicza, radomianin Piotr Sadzik podczas rozmowy z Ritą Gombrowicz zwracał też uwagę na cierpnie i ból, także na wojnę. To wątki często poruszane przez pisarza, bo i nierozerwalnie złączone z jego życiem. Jak opowiadała wdowa po Gombrowiczu, pisarz cierpiał na egzemę i astmę, nie popierał wojen i nie był skory do bójek, nie mógł patrzeć na cierpienie zwierząt. O ile jego literatura jest skomplikowana, to sam Gombrowicz w życiu codziennym był łatwy – opowiadała pani Rita. - Był dżentelmenem, odnosił się z szacunkiem do innych, był punktualny, ale też i przez pryzmat tego, czy inni mają szacunek, oceniał ludzi. Rozmowie, która odbyła się pierwszego dnia festiwalu literackiego „Opętani literaturą” w bibliotece publicznej przysłuchiwało się wiele osób, między innymi kierownik Muzeum im. Witolda Gombrowicza we Wsoli. Jak mówił później, do tej pory Rita Gombrowicz opowiedziała wiele o wspólnym życiu z pisarzem. Muzeum zresztą dysponuje rozmową z Ritą Gombrowicz, która jeszcze nie doczekała się publikacji. - Ona nie zwiera żadnych pikanterii, zaznaczam – śmieje się Tomasz Tyczyński, kierownik muzeum. - Na razie Rita Gombrowicz nie zgodziła się na jej publikację, ale kiedyś zostanie opublikowana – dodaje. Rozmowa Piotra Sadzika z Ritą Gombrowicz miała być zderzeniem młodości z dojrzałością. - To zdaje się udało. Młodość jest mądra, wyraża swoje poglądy, rzadziej zadając pytania. Z drugiej strony mamy lakoniczność wypowiedzi, zrozumienie wobec rozmówcy. To było bardzo ładne – ocenia Tomasz Tyczyński. Po rozmowie w bibliotece, w Ratuszu na Rynku z kolei aktor Janusz Radziwiłowicz, który zagrał między innymi w „Ferdydurke” czy „Ślubie” rozpoczął bicie rekordu świata w czytaniu „Opętanych”. Dziś, czyli 3 września przypada 77. rocznica opublikowania w prasie ostatniego odcinka tej powieści. Po czytaniu rozmowę z aktorem o dawnym teatrze, który zawsze trzymał poziom przeprowadził Piotr Kłoczowski. Tego typu wydarzenie i kolejne, które będą odbywały się podczas festiwalu mają upowszechniać literaturę – wyjaśnia Tomasz Tyczyński. Ale cały festiwal zorganizowany jest z myślą o wręczanej po raz pierwszy Nagrodzie Literackiej im. Witolda Gombrowicza. Sam Gombrowicz chciał docierać do wielu czytelników, ale nie rezygnował z formy i wysokiego poziomu. Czy nominowane debiuty literackie do nagrody jego imienia zadowoliłyby pisarza? Zdaniem jednego z jurorów, Zbigniewa Kruszyńskiego, który także jest pisarzem, również tłumaczem i lingwistą – tak. - Jest tam kilka książek, które uszczęśliwiłyby Witolda Gombrowicza. Na przykład Weronika Murek, która pisze jakby według zaleceń Gombrowicza. On zalecał, żeby pisać stronę i przepisywać ją nieskończenie wiele razy. I ona pisze tak, jakby przepisywała ją nieskończenie wiele razy. Nie ma tam ani jednego niepotrzebnego słowa – mówi Zbigniew Kruszyński. Juror zwraca też uwagę na nominowane do nagrody debiuty Macieja Płazy, Agnieszki Kłos i Tomasza Wiśniewskiego. W sumie z ponad 60 zgłoszonych do pierwszej edycji debiutów, kapituła nominowała 6 książek. To treści na wysokim poziomie, niektóre z nich nominowane zresztą nie tylko do tej nagrody, ale i wyróżniające się z wielu innych, zgłaszanych publikacji, a czytanych przez jurorów. Zbigniew Kruszyński jest też jurorem Nagrody Literackiej w Gdyni, na którą w tym roku nadesłano aż 400 książek. Jak sam żartuje, czytanie wszystkich tekstów zabiera mu sporo czasu i skutecznie odciąga od pisania. - Zauważyłem, że nie tylko kryminały pisane są „po trupach”. Jest wiele innych książek pisanych „po trupach”, czyli niepotrzebnie, ale w Radomiu było ich dużo mniej – opowiada. - Czyli wniosek z tego taki, że wielu psiarzy powinno czytać zamiast pisać? - Tak, z pożytkiem dla literatury. Festiwal literacki „Opętani literaturą” zakończy się w niedzielę. O godzinie 18.00 w Zespole Szkół Muzycznych odbędzie się gala nagrody - ogłoszenie laureata, a także koncert Grzegorza Turnaua.

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły powiązane

  • Muzeum Gombrowicza rozpoczęło Noc Muzeów

    Dlaczego Radom nie jest poematem nawet o poranku? Odpowiedź poznali goście muzeum we Wsoli. Nic dziwnego, odbyła się tam przecież Gombrowiczowska Noc Muzeów.

  • Piękne melodie i warsztatowy kunszt. Mikromusic we Wsoli

    Piękne melodie i warsztatowy kunszt. Mikromusic we Wsoli

  • Koncert jazzowy u Gombrowicza

    Muzeum Witolda Gombrowicza zaprasza na ostatnie już w tym roku wydarzenie kulturalne. Po serii spotkań literackich, teraz proponuje koncert jazzowy.

  • Stolik Witolda Gombrowicza stanie w grudniu

    Pod koniec roku – jak deklaruje magistrat – pojawi się na Placu Konstytucji 3 Maja stolik Witolda Gombrowicza. Rzeźbę autorstwa Sławomira Micka z Kielc wykona odlewnia z Gliwic.

     

     

    Będzie to druga rzeźba stolik, która stanie w centrum miasta, obok kościoła Garnizonowego. Od roku na Placu Konstytucji 3 Maja stoi rzeźba profesora Leszka Kołakowskiego. Autorem rzeźby jest Sławomir Micek z Kielc, który wygrał konkurs ogłoszony przez radomski magistrat. - Artysta przekazał do odlewu model. W tej chwili odlew wchodzi w fazę produkcji. - mówi Konrad Frysztak, wiceprezydent Radomia.
    Odlew wykona odlewnia z Gliwic. - Założony pierwotnie termin na zakończenie inwestycji to 29 grudnia. Wtedy stolik Witolda Gombrowicza stanie na Palcu Konstytucji 3 Maja – dodaje wiceprezydent Frysztak.
    Koszt wykonania rzeźby i jej montażu to blisko 110 tysięcy złotych.

     

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej