Dzisiaj jest: 18 Maja 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Alicja, Feliks, Eryk
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 37.

Prokuratorskie zarzuty za wypadek w Elektrowni

wtorek, 31 marzec 2015 17:38
Dział: Wiadomości
Autor 

Zużyte zaciski linowe, brak odpowiednich prób obciążeniowych – to tylko niektóre zarzuty, jakie usłyszał kierownik modernizacji komina w Elektrowni Kozienice.

 

Bezpośrednią przyczyną zawalenia się platformy we wnętrzu komina numer 3 w Elektrowni Kozienice, do którego doszło 4 grudnia 2013 roku był szereg rażących uchybień i zaniedbań w fazie przygotowania i powadzenia budowy – wynika z ustaleń prokuratury. Zarzuty usłyszał Adam Ż., kierownik budowy. Miał on nie dopełnić obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Dokładniej - nie zapewnił bezpieczeństwa czynności wykonywanych na wysokościach na podwieszanej platformie. - Do mocowania lin zostały wykorzystane zużyte zaciski bez cech identyfikacyjnych i dokumentacji technicznej. Były to zaciski o parametrach bezpieczeństwa niższych niż wymagane prawem – informuje Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Ponadto, jak ustalili biegli, zaciski nie zostały prawidłowo zakleszczone na koronie komina, nie przeprowadzono w sposób właściwy prób obciążeniowych platformy, nie zapewniono kontroli stanu zacisków po prowizorycznym podwieszeniu platformy. Nie zastosowano także odpowiednich rozwiązań, które miały zapobiegać upadkom pracowników pracujących na wysokości.

Prokuratorskie zarzuty usłyszał także Robert R., kierownik sprzętu technicznego dozorowanego. - Dopuścił on do eksploatacji dwie wciągarki do transportu pracowników na platformie, bez uzyskania uprzednio zgody Urzędu Dozoru Technicznego. Wciągarki były montowane w nowym miejscu, zatem zgoda urzędu była wymagana – mówi Małgorzata Chrabąszcz.

Kierownikowi budowy grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat, a kierownikowi sprzętu technicznego dozorowanego – kara ograniczenia wolności lub grzywna.

4 grudnia 2013 roku w wyniku wypadku, do którego doszło w Elektrowni Kozienice zginęły cztery osoby. Do wypadku doszło przy rozbiórce komina numer 3. Liny, na których zawieszona była wewnątrz komina platforma z pracownikami wysunęły się z zacisków. Platforma runęła na ziemię z wysokości 200 metrów.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły powiązane

  • Mateusz D. skazany

    Na 5 lat więzienia sąd skazał w środę 28-letniego Mateusza D., oskarżonego o spowodowanie w lipcu ubiegłego roku na ulicy Mieszka I w Radomiu wypadku, w którym zginęło starsze małżeństwo. Dodatkowo Mateusz D. dostał 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

  • Groźny wypadek na E7

    3 osoby zostały ranne w wypadku, do którego doszło we wtorek rani na drodze E7. Trasa była zablokowana przez kilka godzin. Policja zorganizowała objazdy.

  • Wypadek na ul. Żeromskiego. Ranna pasażerka, matka 3-dniowego dziecka przewożonego w pojeździe

    Brak ostrożności, brawura oraz nie zwracanie uwagi na poziome i pionowe znaki drogowe były przyczyną wypadku, do którego doszło w poniedziałek wieczorem na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i 25 Czerwca. Na szczęście nikt nie zginął. Ranna została kobieta jadąca w jednym z samochodów.

  • Wypadek na budowie

    We wtorek rano doszło do niegroźnego wypadku na budowie kamienicy Deskurów. Jeden z robotników spadł do wykopu i doznał ogólnych potłuczeń.

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej