Dzisiaj jest: 6 Grudnia 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Mikołaj, Emilian, Leontyna

Najpierw igrzyska, potem zapaśnicza liga

poniedziałek, 16 marzec 2015 15:56
Dział: Wiadomości
Autor 

Radomscy zapaśnicy są najlepsi w Polsce. To wiadomo od dwóch lat, ale nasi atleci nie zamierzają na tym poprzestać. Przed nimi szansa startu w Igrzyskach Olimpijskich w Brazylii.

Wyniki klasyfikacji na najlepszy klub zapaśniczy w 2014 roku nie pozostawiają wątpliwości. Olimpijczyk Radom to numer 1 z dużą przewagą nad rywalami. Klasyfikację Polski Związek Zapaśniczy ogłosił już w styczniu. Obejmuje ona wyniki we wszystkich kategoriach wiekowych w najważniejszych zawodach. Teraz nadarzyła się okazja do złożenia gratulacji. Olimpijczyk zorganizował bowiem uroczyste podsumowanie sezonu. Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego Grzegorz Pieronkiewicz wręczył radomskiemu klubowi pamiątkową paterę. Klubowi gratulował też prezydent Radomia Radosław Witkowski. Ale wszyscy myślą już o przyszłości, czyli walce o przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Brazylii. - Walczymy! To wymaga wielkiej pracy, ale nie zrezygnujemy - zapewnia Daniel Rutkowski, jeden z liderów Olimpijczyka Radom, aktualny mistrz Polski. Szansę na start w igrzyskach ma też Arkadiusz Kułynycz. Decydujące zdanie będzie należało do trenera reprezentacji Ryszard Wolnego. - Mamy jasny system kwalifikacji. Trzy turnieje dadzą odpowiedź, kto wystartuje w Igrzyskach Europejskich. A ta impreza będzie ważnym etapem w walce o olimpijskie nominacje – tłumaczy Ryszard Wolny. - Dziś nie mogę określić, którzy zapaśnicy są bliżej miejsca w reprezentacji. Podczas spotkania radomscy działacze chwalili system stypendialny. Ale sami przyznają, że miejskie pieniądze wystarczają na czas, kiedy zawodnik uczy się, czy studiuje. Gorzej, gdy zapaśnik myśli na przykład o założeniu rodziny. Ale być może wyjściem z sytuacji będzie najnowszy pomysł Polskiego Związku Zapaśniczego, czyli zawodowa liga. - Co tydzień mecz, czytelne reguły, transmisje telewizyjne, odpowiednia oprawa – wymienia zalety ligi Grzegorz Pieronkiewicz, prezes PZZ. - Dzięki temu zapasy powinny zyskać na popularności. A co za tym idzie, przyciągnąć sponsorów. Dzięki lidze zapaśnicy mogliby znaleźć dobrze płatną pracę. A przez to wydłużyć o kilka lat swoje kariery. - Chciałbym walczyć w takiej lidze. Podobnie, jak moi koledzy z Olimpijczyka – podkreśla Daniel Rutkowski. Podobna liga działa na przykład w Niemczech. Przez lata startował w niej polski mistrz olimpijski Ryszard Wolny. Na razie jednak całe środowisko czekać będzie na wyniki rywalizacji o olimpijskie paszporty.

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Paweł Sochalski

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły powiązane

  • Zapaśnicy ze złotymi medalami

    Przemysław Piątek i Arkadiusz Kułynycz zdobyli złote medale Mistrzostw Polski w zapasach klasycznych. Zawody odbyły się w hali Budowlanki w Radomiu.

  • Zapaśnicy czekają na wielki finał

    Zapaśnicy Boruty/Olimpijczyka odnieśli cenne zwycięstwo w półfinale, ale czasu na świętowanie nie mają zbyt wiele. Przed nimi bowiem udział w meczach finałowych.

  • Zapaśnicy są w wielkim finale

    To było zapaśnicze święto. W hali Budowlanki odbył się półfinałowy mecz Krajowej Ligi Zapaśniczej. Gospodarze wygrali i jeden z większych sukcesów w radomskim sporcie stał się faktem.

  • Kułynycz w wyższej wadze

    Zapaśnicy walczyli o Puchar Polski. Zawody odbyły się na matach w Rudniku. Radomscy atleci należeli do faworytów i nie zawiedli. Pierwsze miejsce , podobnie jak przed rokiem, wywalczył Arkadiusz Kułynycz.

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej