Dzisiaj jest: 30 Czerwca 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Emilia, Lucyna, Arnold
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 37.

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 38.

Studniówka w Kochanowskim. Zainspirowani Hogwartem

poniedziałek, 11 styczeń 2016 17:02
Dział: Wiadomości
Autor 

Rok temu była „Alicja w krainie czarów”. W tym roku motywem przewodnim balu studniówkowego maturzystów z VI LO im. J. Kochanowskiego był „Harry Potter”.

 

Ponad 300 osób zebrało się w sali gimnastycznej w Zespole Szkół Ogólnokształcących imienia Jana Kochanowskiego. Choć tym razem sala wyglądała nie jak sala gimnastyczna, a balowa. Inspiracją do przygotowanych dekoracji był Harry Potter. Maturzyści nie mogli się doczekać tej imprezy. - Jesteśmy podekscytowane i zdenerwowane. Ale też jest ulga, że to już. Że koniec już z tymi wszystkimi przygotowaniami – mówią Manuela, Katarzyna i Julia. Studniówkę rozpoczęto od podziękowań. Dla dyrekcji, nauczycieli, uczniów i rodziców. Bez ich pomocy trudno byłoby przygotować bal maturalny. - Spotykaliśmy się od września, co miesiąc. Omawialiśmy różne kwestie. A dopinanie na ostatni guzik rozpoczęło się już w listopadzie - opowiada Sylwia Kupidura z komitetu studniówkowego rodziców. Po to, żeby w drugim tygodniu stycznia wszystko wyszło idealnie. Bardzo ważny na tym balu był pierwszy taniec. Poloneza w Kochanowskim tańczyło blisko 60 par. - Próby zaczęły się już w październiku. Ćwiczyliśmy pod okiem państwa Pawelców – wspomina Julia, maturzystka. Ważne były nie tylko kroki, ale i strój. I nie tylko maturzystki, ale i maturzyści poświęcili sporo czasu na przygotowanie kreacji. Niektórzy w dniu studniówki wiele godzin spędzili u fryzjera. - Cztery godziny u fryzjera i kosmetyczki. Bardzo długo to trwało i było stresujące – opowiada Katarzyna. - Żeby skomponować wszystko, poświęciłem trochę czasu. Szukałem w internecie podpowiedzi, pytałem mamy, koleżanek - mówi Jakub. Dla dyrektora była to już 9 studniówka w „Kochanowskim”. Mimo upływu lat Romuald Lis – jak sam mówi – zawsze się stresuje, ale też i zawsze wspomina swoją studniówkę. Odbyła się ona także w „Kochanowskim”. - Wychodząc dzisiaj pomyślałem o swojej studniowce sprzed 36 lat. Widać różnice pomiędzy tamtymi studniówkami, a współczesnymi. Dziś są bardziej barwne, atrakcyjne dla młodzieży – opowiada Romuald Lis, dyrektor ZSO nr 6 im. J. Kochanowskiego. Choć inne są stroje, inne wystroje sal, to jedno się nie zmieniło. Studniówkowy bal trwał do białego rana.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły powiązane

  • Do białego rana. Studniówka „Gastronomika”

    Do białego rana bawili się na swoim balu studniówkowym maturzyści Zespołu Szkół Spożywczych i Hotelarskich w Radomiu. W balu uczestniczyło blisko 140 uczniów Gastronomika.

  • Za sto dni matura. Ale na razie... czas studniówek

    Trwa sezon studniówkowy. Bardzo dużo studniówek odbyło się w miniony weekend, ostatni weekend przed feriami. Odwiedziliśmy LO im. dra Tytusa Chałubińskiego i Zespół Szkół Skórzano-Odzieżowych, Stylizacji i Usług.

  • „Kochanowski” na wysokim miejscu. Z technikami gorzej

    12 miejsce w kraju zajęło VI liceum im. J. Kochanowskiego w Radomiu w rankingu „Perspektyw”. To skok o 8 pozycji w porównaniu do roku ubiegłego. W rankingu techników jest gorzej. Radomski „Elektronik”, który jeszcze dwa lata temu był 8, teraz zajął 51 miejsce.

  • Muzeum Kochanowskiego w Czarnolesie w nowej odsłonie

    Po trzech miesiącach przerwy znów czynne jest muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Placówka zyskała nowe atrakcje dla zwiedzających.

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej