Dzisiaj jest: 8 Grudnia 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Maria, Wirginia, Wirgiliusz

Młodzi piłkarze Broni Radom i MSPN Radomiak zmierzyli się ze sobą w derbach rocznika 2004. Górą byli „zieloni”, którzy wygrali 4:1.

Dział: Sport
poniedziałek, 06 kwiecień 2015 13:53

Radomiak narzekał na murawę

Piłkarskie derby Radomia przeszły do historii, ale dla kibiców z pewnością będą tematem jeszcze wielu komentarzy. Po raz pierwszy nowy stadion zapełnili niemal w komplecie kibice.

Dział: Sport
niedziela, 05 kwiecień 2015 17:49

Derby pełne walki i emocji

Broń zremisowała z Radomiakiem 1:1. W derbowym meczu były emocje, walka i doping kibiców. Poziom meczu zszedł na dalszy plan, bo derby często są właśnie takie.

 

W pierwszej połowie „zieloni” byli częściej przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. - Mój zespół źle „wszedł” w mecz – ocenił Jacek Magnuszewski, trener Radomiaka. Groźniejsza była Broń. Gospodarze grali skuteczniej, w ataku Piotr Nowosielski i Mariusz Marczak czyhali na błąd rywala. - Mieliśmy taką taktykę. Wciągnąć ich, skontrować, strzelić bramkę – zdradził Tomasz Dziubiński, trener Broni. Prowadzenie dla Broni zdobył w 19 minucie Paweł Ankurowski, który wykazał najwięcej sprytu w zamieszaniu pod bramką gości. - Mieliśmy lekką przewagę. Niestety, moim piłkarzom przydarzyła się drzemka – powiedział Jacek Magnuszewski. Strata gola podziałała mobilizująco na zespół Radomiaka. Do końca pierwszej połowy gra była raczej wyrównana. Brakowało sytuacji strzeleckich, ale mimo to kibice nie mogli narzekać na nudę. Zmiana stron była dla Radomiaka sygnałem do szturmu. Broń jednak dobrze spisywała się w defensywie. - Powiedziałem chłopakom w przerwie: poczekać i strzelić drugiego gola. Nie udało się, ale i przynajmniej mieliśmy okazję do tego – stwierdził Tomasz Dziubiński. Z każdą minutą rosła przewaga Radomiaka. Fani „zielonych” długo jednak nie mogli doczekać się gola. - Atakowaliśmy, próbowaliśmy zdobyć gola. To my byliśmy stroną, która chciała grać – komentował Jacek Magnuszewski. Dopiero w 74 minucie Przemysław Śliwiński wbił wyrównującego gola. Potem emocje trwały nadal, ale tak samo, jak wcześniej celnych strzałów było, jak na lekarstwo. Mecz zakończył się remisem 1:1. - Tak na przyszłość: życzę Radomiakowi awansu – dodał Tomasz Dziubiński. Pecha miał Brazylijczyk Leandro, który podobnie, jak w środę, doznał groźnego urazu. Pomocnika „zielonych” karetka pogotowia zabrała ma badania do szpitala.

 

Dział: Sport

Radomiak na czele tabeli, Broń na trzecim miejscu. Takie pozycje radomskich drużyn w III lidze to dobra prognoza przed zbliżającym się derbowym meczem.

Dział: Sport
wtorek, 03 marzec 2015 19:53

Obiecali bilety dla Radomiaka

Wszystko już jasne. Broń sprzeda Radomiakowi bilety na derbowe spotkanie. O sposobach sprzedaży klub dopiero poinformuje.

Dział: Sport

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej