Dzisiaj jest: 1 Lutego 2023    |    Dziś imieniny obchodzą: Brigida, Iga, Ignacy
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 41.

Radomiak przegrał w Puławach. Czy warto było grać?

środa, 08 luty 2017 18:19
Dział: Sport
Autor 

 Piłkarze Radomiaka w sparingu rozgrywanym na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Puławach przegrali z miejscową Wisłą 0:1. Mecz rozegrano w bardzo niekorzystnych warunkach pogodowych i po jego zakończeniu wielu obserwatorów zadaje sobie pytanie, czy w ogóle powinien się odbyć.

 

Zawodnicy wybiegli na boisko w temperaturze -9 stopni. W wielu miejscach murawa była oblodzona, a piłkarze obu zespołów mieli problemy z utrzymaniem równowagi. Na spotkanie nie dojechali także sędziowie. Przez długi czas mecz prowadził... jeden z trenerów Wisły. Dopiero po około 30 minutach zastąpił go jeden z lokalnych sędziów prowadzących na co dzień mecze niższych lig.
O ile w dotychczasowych meczach sparingowych zieloni raczej unikali urazów, tak w Puławach najpierw plac gry opuścił Bartosz Sulkowski, który po jednym z zagrań odczuł mięsień czworogłowy, a później bolesny upadek w walce o piłkę zaliczył Szymon Stanisławski, który w przerwie meczu opuścił boisko z dużym bólem. Radomiak i tak może mówić o szczęściu, bo urazy raczej nie będą poważne. Tego szczęścia zabrakło Wiśle. W 62. minucie z poważną kontuzją, prawdopodobnie zerwanego więzadła, zszedł z boiska Adam Patora. Warto w tym miejscu postawić pytanie, czy należało ten mecz rozgrywać.
- Myślę, że przez to wszystko, że było zimno i że boisko jest jakie jest, choć uważam, że było przygotowane bardzo dobrze, tak jestem zadowolony, że ten mecz się odbył, bo mamy swoje plany. Był na to spotkanie przygotowany skład - mówi trener Verner Lićka.
Mecz się odbył i zawodnicy swoje minuty wybiegali. Na tle pierwszoligowego rywala Radomiak zaprezentował się dobrze, choć ocena piłkarskiego poziomu musi być rozpatrywana przez pryzmat warunków, w jakich przyszło obu drużynom grać. Jedyną bramkę w meczu zdobył w 65. minucie Kondrad Nowak.
- Myślę, że to bardzo dobry mecz i nasz występ był bardzo dobry. Z tych naszych występów na sztucznej murawie był to na pewno najlepszy nasz mecz - dodaje trener Lićka.
W sobotę zieloni rozegrają mecz z innym pierwszoligowcem, Zagłębiem Sosnowiec. To spotkanie odbędzie się na stadionie Skry Częstochowa dysponującym już dużo lepszą, podgrzewaną sztuczną murawą i bardzo dobrymi warunkami infrastrukturalnymi.

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły powiązane

  • Radomiak zagra z Legią

    Radomiak Radom zagra towarzysko z mistrzem Polski Legią Warszawa. To jeden z planowanej serii sparingów przed inauguracją nowego sezonu II ligi.

  • Radomiak, czy Garbarnia?

    Radomiak zremisował u siebie z Wisłą Puławy. Tylko jeden punkt zdobyła też Garbarnia Kraków i nadal nie wiadomo, kto zagra w barażu o miejsce w I lidze.

  • Broń miała wolne, rywale tracili punkty

    Drużyna Broni zachowała fotel lidera IV ligi. Stało się tak mimo, że radomianie nie rozegrali meczu z Energią. Boisko w Kozienicach nie nadawało się do gry po ulewie, jaka nawiedziła to miasto.

  • Pilica goni lidera

    Pilica Białobrzegi pokonała na wyjeździe Drogowca Jedlińsk i znów liczy się w walce o awans. Do prowadzącej Broni białobrzeska ekipa traci tylko trzy punkty.

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej