Dzisiaj jest: 29 Listopada 2022    |    Dziś imieniny obchodzą: Błażej, Walter, Fryderyk

Porażka z WKS. Broń do regulacji

niedziela, 15 marzec 2015 17:33
Dział: Sport
Autor 

Inauguracja rundy rewanżowej III ligi na stadionie przy ulicy Narutowicza wypadła blado. Nie zawiedli tylko kibice, bo na mecz Broni Radom z WKS Wieluń przyszło ich sporo.

Niestety z boiska wiało nudą, a nieliczne efektowne zagrania zupełnie ginęły w masie fatalnych akcji. - Goście przerastali nas ambicją. Moi piłkarze przeszli obok meczu – żalił się na konferencji prasowej Tomasz Dziubiński, trener Broni. Goście byli zadowoleni, bo długo utrzymywali bezbramkowy remis.

- Na początku meczu mieliśmy nawet lekką przewagę – zauważył Marek Przybył, trener WKS. Na pierwszego gola piłkarze kazali czekać kibicom aż godzinę.

- Taki mieliśmy plan taktyczny. Grać cierpliwie i czekać na okazję, zdobyć gola na 1:0 – tłumaczył Tomasz Dziubiński. - I to wykonaliśmy. Pierwsza bramka padła po centrze Piotra Nowosielskiego z rzutu rożnego. Przed bramką gości czekał na piłkę Damian Sałek. Zawodnik Broni pokazał, jak należy główkować. Gospodarze objęli prowadzenie i spoczęli na laurach. W 64 minucie było pierwsze ostrzeżenie. Po błędzie Wojciecha Gorczycy sytuacje uratował Mikołaj Skórnicki, który odbił piłkę zmierzającą do pustej bramki. Kilka minut później w sukurs bramkarzowi radomian przyszedł słupek. Niestety, gospodarze nie wyciągnęli wniosków. Nadal grali ospale, czekając tylko na końcowy gwizdek. I mocno się przeliczyli. Piłkarze z Wielunia widząc słabość Broni coraz śmielej poczynali sobie na połowie gospodarzy. W 80 minucie goście wyrównali. Wykorzystali dziecinne błędy gospodarzy. Gola na 1:1 strzelił Paweł Baraniak. W 87 minucie WKS zadał kolejny cios. Talent łowcy bramek pokazał tym razem Damian Zawieja.

- Moi obrońcy popełnili fatalne błędy. To co zrobił Wojtek Gorczyca nie powinno się zdarzyć na poziomie III ligi. Mam ogromny żal do mojej drużyny – komentował Tomasz Dziubiński. Gospodarze niby próbowali uratować choć remis, ale nic im nie wychodziło. Broń przegrała z WKS Wieluń 1:2.

- Graliśmy konsekwentnie i odnieśliśmy sukces. W końcówce zdobyliśmy dwa gole, com zadecydowało o naszej wygranej. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty, bo wlaczymy o utrzymanie w lidze – powiedział Marek Przybył. Drużyna Broni kolejny mecz rozegra na wyjeździe przeciwko rezerwom Legii Warszawa.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Paweł Sochalski

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

dami24 poleca

TV Dami ON-LINE

live

Magazyn Informacyjny Urzędu Miejskiego


 

Transmisja obrad Rady Miejskiej